… od ostatniego wypalonego papierosa. Jestem z tego powodu chyba bardziej szczęśliwy niż z noworocznej podwyżki. Co się zmieniło w moim życiu przez ostatni miesiąc? Bardzo dużo. Przypuszczam, że rangę zerwania z tym nałogiem można by porównać do ja wiem …pierwszego razu… do bycia cytat: „oazą spokoju, pierd******* kwiatem lotosu falującym na jeb**** powierzchni jeziora”…
Jak zwykle najgorsze są początki. Zastanawianie się i konfabulacje strutego umysłu (nim podejmiemy decyzję, że dość z tym) – „Eee, nie dasz rady, a na co ci się męczyć, walnij sobie jeszcze browca, zapal sobie”. Albo „Eee, lubie palić… wypić piwko (1,3,5,7 piwek) wypalając 1-2 paczki cygarów może nie jest zdrowe ale miłe. Ciul z etanolowo – nikotynowym kacem dnia następnego”. Z perspektywy przeszło 10-cio letniego palacza powiem tak – palenie jest przyjemne i to zajebiście – każdy niko-ćpun to powie. Wystarczy zabrać mu zapalniczkę na kilka (naście/dziesiąt) godzin – będzie w stanie zeżereć tego papierosa, żeby tylko odetchnąć, nie czuć głodu. Ten nałóg jest paskudny – śmierdzisz, przez cały dzień czujesz sie fajnie tylko rano przez 15 sekund po wypiciu kawy i dopalaniu 4tego papierosa aż do filtra, aż do „tablicy rejestracyjnej” (no chyba, że po drodze trafi się jakiś sex) – później palisz to paskudztwo w zasadzie tylko po to, aby tylko zaspokoić „coś” co siedzi w Tobie, coś czego nie jesteś w stanie bliżej opisać. Zapieprzać cały dzień dla 15s porannej, sztucznej przyjemności?
Bez sensu!
Rzuć to badziewie!
Będzie Cię:
- dusić
- „gnieść” w klatce piersiowej
- wk***iać każdy jedn mały drobiazg, który pójdzie nie po Twojej myśli
- będziesz mieć problemy, żeby regularnie, kolokwialnie określając tę czynność – „wysrać się”
- jeśli jesteś facetem – doświadczysz stanów nazywanych Zespołem Napięcia Przedmiesiączkowego, jeśli jesteś kobietą – wolę nie wiedzieć co się może stać..
Plusy:
- Za każdym razem widząc gościa wychodzącego na papierosa czujesz się niemal jak… no nie wiem jak…jak Kojack, jak Kolombo, ba… nawet jak Chuck Norris… jak każdy inny bohater, którego za coś podziwiamy – jak uda Ci się być dzień, tydzień, miesiąc bez papierosa (z Tabexem czy bez) – powiedz sobie – jestem K. jak Spiderman – nie pale już kolejny dzień. Jutro będzie to kolejny dzień więcej!
- Przy obecnym systemie opieki zdrowotnej jest szansa (niewielka ale zawsze), że będziesz mieć większe szanse na dotarcie żywym na kardiologię czy onkologię, jak już się dostaniesz tam – będziesz mieć większą szansę, że doczekasz się na badania (nie piszę o sekcji zwłok, na to zawsze zdążysz)
- Twoje finanse się poprawią, chyba że postanowisz „zaoszczędzoną” kwotę przeznaczyć na inny nałóg
- Jeśli przyszła zima będzia taka jak ta obecna – Pudzian będzie Ci asystował podając nowe łopaty do odśnieżania (jeśli weźmiesz sobie do serca radę, że na głód nikotynowy pomaga ruch na powietrzu… sprawdziłem – faktycznie – zmęczenie i zakwasy są takie, że w zasadzie nie chce się już palić – ruch trochę pomaga ale jak to mawiają – „szkłem dupy nie podetrzesz”)
- można by długo jeszcze wymieniać…
Czy ze wspomagaczem czy bez – trzeba chcieć…








Zapomniał bym. Chyba poziom magnezu powrócił do normy. Powieki przestały już żyć swoim życiem (jak to chwilami miało miejsce) – chyba każdy kofe-niko-ćpun doświadczył zjawiska mimowolnie drgających powiek (ponoć nie tylko powieki – co więcej drga – nie wnikam).
Hej
Trafilem na Twoj blog bo dzis mija 5 dzien jak jade na tabexie to moje 2 podejscie z tymi tabletkami – ostnim razem dalem rade 3tyg bez papierocha – popelnilem blad bo po tygodniu nie palenia odtsawilem tez tabex nie stosujac sie do ulotki – to byl blad. Ale coz kuracja leci od nowa, od 3 dnia na tabexie – nie pale
coprawda sporo gumy do zucia idzie bo szczeka chce sie jakos dziwnie caly czas ruszac ale luz
mam nadzieje ze wytrwam do konca kuracji 
No to gratulacje! Napisz proszę jak Ci idzie. Tak sobie myślę, że jeśli nawet ktoś ograniczy – zejdzie z 2 paczek do jednej, z paczki do kilku czy jednego nawet papierosa to i tak bardzo dużo. Napisz proszę o ile ograniczyłeś palenie. To myślę zachęci innych, nie dość gotowych jeszcze by całkiem się rozstać z nałogiem. Niech wiedzą, że jeśli nawet za pierwszym razem nie uda pozbyć się nałogu całkowicie – mają dużą szansę na znaczne ograniczenie palenia.